Słówko o instrukcjach do gier: najbardziej żałosnym przykładem był dla mnie manual do "Harvestera", przetłumoczony przez anonima z Licompu. Pojawiały się tam takie kwiatki, jak "wielki zarozumialec" (chodziło o zwierzchnika loży) czy "sierżant pod bronią" (chodzi o funkcję przybocznego składu orzekającego loży), że już nie wspomnę o porażającej składni i interpunkcji.

Jaromir Król